Jak oszczędzać na ogrzewaniu w warszawskich blokach

Jak oszczędzać na ogrzewaniu w warszawskich blokach? Sprawdź proste sposoby na niższe rachunki bez marznięcia i drogich remontów.

Oszczędzanie na ogrzewaniu w warszawskich blokach jest możliwe przez konkretne działania, które widocznie obniżają rachunki i poprawiają komfort mieszkania już tej zimy.

Każde mieszkanie w bloku traci ciepło. Pytanie brzmi nie czy, tylko ile. Najczęściej ciepło ucieka przez okna, drzwi balkonowe, nieszczelne ściany i miejsca, których nikt nie sprawdza latami.

W warszawskich blokach – szczególnie z lat 70., 80. i 90. – problemem są stare uszczelki i niedopasowane skrzydła okienne. Nawet jeśli okna są „plastikowe”, to po kilku latach potrafią przepuszczać zimne powietrze jak sito. Wtedy grzejnik grzeje nie pokój, tylko ulicę.

Warto też spojrzeć na ściany zewnętrzne. Jeśli jedna ze ścian graniczy bezpośrednio z dworem, to tam ucieka najwięcej ciepła. Często wystarczy gruba zasłona albo regał ustawiony przy zimnej ścianie, żeby odczuwalnie poprawić komfort.

Nie chodzi o to, żeby cały dzień mieć 25 stopni. Organizm najlepiej funkcjonuje przy około 20–21 stopniach w dzień i 17–18 w nocy. Każdy dodatkowy stopień to realny wzrost kosztów.

Najprostsza zasada:
– dzień: około 20–21 stopni
– noc: 17–18 stopni
– nieobecność w domu: obniżenie o 2–3 stopnie

Grzejniki z głowicą termostatyczną powinny być ustawione według funkcji pomieszczenia. W sypialni może być chłodniej, w łazience trochę cieplej. Kuchnia często nie potrzebuje mocnego grzania, bo i tak dogrzewa się gotowaniem.

Nie zasłaniaj grzejników meblami, zasłonami ani zabudową. Ciepło musi krążyć. Zakryty kaloryfer to jak piec w piwnicy – grzeje, ale nie tam, gdzie trzeba.

  1. Sprawdź okna i drzwi
    Przejedź dłonią wzdłuż ram. Jeśli czujesz chłód lub ruch powietrza, masz nieszczelność. Uszczelki kosztują niewiele, a potrafią obniżyć rachunki o kilkanaście procent.
  2. Odpowietrz grzejniki
    Jeśli grzejnik jest ciepły tylko na dole albo słychać bulgotanie, to znak, że jest zapowietrzony. Wystarczy kluczyk i chwila pracy.
  3. Sprawdź ustawienia głowic
    Nie wszystkie muszą być na „5”. W wielu mieszkaniach ludzie grzeją maksymalnie, a potem otwierają okno, bo za gorąco. To dosłownie palenie pieniędzy.
  4. Zajrzyj za meble
    Czasem zimno bierze się z jednej lodowatej ściany. Przesunięcie szafy albo dodanie grubego koca dekoracyjnego potrafi zmienić odczucie w całym pokoju.

Mieszkanie w bloku z wielkiej płyty, czwarte piętro, narożne. Zimą rachunki za ogrzewanie sięgały około 750–800 zł miesięcznie.

Po wykonaniu kilku prostych rzeczy:
– wymiana uszczelek w dwóch oknach,
– odpowietrzenie wszystkich grzejników,
– ustawienie głowic według pory dnia,
– odsłonięcie kaloryfera w salonie,

rachunki spadły do około 580–600 zł. Komfort się poprawił, bo temperatura stała się bardziej stabilna. Różnica w sezonie grzewczym to ponad 1500 zł.

Czy warto całkiem wyłączać ogrzewanie?
Nie. Wychłodzone ściany później potrzebują więcej energii, żeby znowu się nagrzać.

Czy grzejnik pod oknem to zły pomysł?
Nie, to klasyczne rozwiązanie. Ciepłe powietrze blokuje zimno od szyby. Problem zaczyna się, gdy ktoś go zasłoni.

Czy rolety pomagają?
Tak, zwłaszcza nocą. Zamknięte rolety ograniczają ucieczkę ciepła przez szybę.

– grzanie na maksa i wietrzenie co godzinę,
– zaklejanie kaloryferów folią lub kartonem,
– brak odpowietrzania przez lata,
– myślenie, że „stare bloki muszą być zimne”.

Większość tych błędów nie kosztuje nic do naprawienia – tylko chwilę uwagi.

MetodaKosztEfektTrudność
Odpowietrzanie grzejnikówniskiwysokiłatwa
Uszczelnienie okienniski/średniśredniłatwa
Regulacja głowiczerowywysokibardzo łatwa
Rolety, zasłonyśredniśredniłatwa
Ocieplenie ścianywysokibardzo wysokitrudna

Najlepsze efekty daje połączenie kilku prostych rzeczy, a nie jedna droga inwestycja.

– regularne odpowietrzanie i sensowne ustawienie grzejników,
– szczelne okna i drzwi,
– niezasłanianie źródeł ciepła.

To są rzeczy, które w warszawskich blokach działają zawsze, niezależnie od dzielnicy czy wieku budynku.

Oszczędzanie na ogrzewaniu w bloku nie wymaga cudów ani wielkich remontów. Najczęściej zaczyna się od zauważenia drobiazgów, które przez lata były ignorowane. Gdy mieszkanie przestaje tracić ciepło, grzejniki zaczynają pracować sensownie, a rachunki przestają straszyć. To bardziej kwestia uważności niż wielkich pieniędzy.

Linki sponsorowane

Miejsce na Twój link!

Linki sponsorowane

Miejsce na Twój link!
redakcja
redakcja
Artykuły: 13

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Miejsce na Twoją reklamę!